Czy ultradźwiękowy nawilżacz powietrza może zaszkodzić psu? Słuch psów.

Kilka dniu temu opiekunka psa zapytała mnie "czy ultradźwiękowy nawilżacz powietrza może zaszkodzić jej psu? " Urządzenie to wytwarza dźwięki o częstotliwości 50 Hz i stosując je w domu nie chciałaby zaszkodzić swojemu pupilowi.

Zmysł słuchu u psów jest po zmyśle powonienia najbardziej rozwiniętym zmysłem umożliwiających im funkcjonowanie w otoczeniu.

U szczeniąt otwarcie kanałów słuchowych następuje od około 14 dnia życia  czyli mniej więcej w tym samym czasie co oczu (od 10 dnia otwierają się powieki). Maluszki wokalizują kiedy czują ból, zimno czy głód. Dla zdrowego noworodka płacz dłuższy niż 20 minut nie jest stanem prawidłowym.

Wieki ewolucji przystosowały psowate do sprawnego wychwytywanie dźwięków. Słuch umożliwia przetrwanie, pomaga zwierzętom w ochronie przed drapieżnikami, zdobywaniu pożywienia, komunikacji czy też opiece nad młodymi. Jakość odbioru dźwięku, zakres słyszalności a przede wszystkim możliwość lokalizacji dźwięku zależy od noszenia uszu oraz wielkości psa.  Psy dzięki 18 mięśniom mogą poruszać uszami i w ten sposób identyfikować i przechwytywać dźwięki z różnych kierunków.

Dźwięk jest wywoływany przez fale ciśnienia rozchodzące się w powietrzu. Najlepsze parametry odbioru dźwięków posiadają psy o uszach noszonych w pierwotnej - stojącej formie. Odpowiednie ustawienie małżowiny usznej sprawia, że lokalizacja źródła dźwięku i jego odbiór są najbardziej optymalne. W wyniku ukierunkowanej hodowli psie uszy mogą mieć różne kształty, formy jedne są większe inne mniejsze,  jedne bardziej inne mniej zwisające.. Małżowina uszna psów o zwisających uszach jest mniej ruchoma a zwisające ucho blokuje możliwość dotarcia dźwięku do wnętrza ucha.

W celu  zlokalizowania źródła  dźwięku, potrzebna jest różnica w momencie dotarcia fali dźwiękowej do lewego i do prawego ucha dlatego aby ją uzyskać jedno ucho psa znajduje się zazwyczaj bliżej owego źródła niż drugie i wówczas dźwięk dociera do jednego ucha nieznacznie wcześniej niż do drugiego i dźwięk docierający do ucha bliżej źródła dźwięku jest głośniejszy.

Zatem nie trudno wywnioskować, że im większą głowę ma pies, tym większa odległość między uszami i lepsza zdolność do precyzyjnego lokalizowania źródła dźwięku oraz im wyższa  częstotliwość dźwięku tym łatwiej go zlokalizować. Jeśli psiak ma mniejszą głowę, to częstotliwości muszą być wyższe żeby te różnice wychwycił.

Bez względu na rasę i osobnicze różnice  i tak każdy pies w porównaniu z człowiekiem słyszy o wiele lepiej.

Anatomia ucha psa

Widoczna małżowina uszna psa  to fałd skórny rozpięty na elastycznym rusztowaniu z tkanki chrzęstnej od strony zewnętrznej obficie porośnięty sierścią, natomiast od strony wewnętrznej stopień obrostu zależy głównie od rasy i cech osobniczych. Wejście do kanału słuchowego u psów chronione jest przez pojedyncze włosy.

Ucho dzielimy na ucho zewnętrzne, środkowe i wewnętrzne.

Ucho zewnętrzne składa się z małżowiny usznej i kanału słuchowego. W kanale słuchowym wyróżniamy część pionową skierowaną dobrzusznie i nieco donosowo, która zgina się i przechodzi w część poziomą biegnącą dośrodkowo. Całość tworzy strukturę na kształt litery "L".

Kanał ucha zewnętrznego wyścielony jest skórą pokrytą mieszkami włosowymi, gruczołami łojowymi i woszczynowymi. Wydzielina obydwu typów gruczołów połączona ze złuszczonym naskórkiem nosi nazwę woskowiny, stosunkowo gęstej i lepkiej wydzieliny. Ilość wytwarzanej woskowiny jest cechą osobniczą i zależy od wielu czynników. W skład woskowiny wchodzą tłuszcze, glikopeptydy oraz substancje o działaniu antybakteryjnym, jak enzymy lizosomalne oraz immunoglobuliny. Tworzenie się woskowiny jest fizjologicznym procesem. Woskowina pełni rolę ochronną - nawilża przewód słuchowy zewnętrzny, utrzymuje błonę bębenkową w odpowiednim stopniu nawilżenia i giętkości, zapobiega maceracji skóry w przypadku jej zawilgocenia, zapobiega przedostawaniu się wody w głąb przewodu słuchowego. Dzięki woskowinie przewód słuchowy jest mniej podatny na urazy i podrażnienia, powstrzymuje ona zanieczyszczenia, mikroorganizmy chorobotwórcze i chroni przed migracją w głąb ucha ciał obcych mogących dostać się do kanału słuchowego, zatrzymuje złuszczone keratynocyty i reguluje pH. Odpowiednie pH w kanale słuchowym hamuje wzrost chorobotwórczych grzybów i bakterii. Zewnętrzne kanały słuchowe zdrowych uszu zawierają pewne ilości drobnoustrojów takich, jak koagulazoujemne i koagulazododatnie bakterie z rodzaju Staphylococus spp. i Streptococcus spp. oraz zasadochłonne drożdżaki z rodzaju Malassezia spp., które tworzą swoistą mikroflorę w uszach, jednak są to drobnoustroje warunkowo chorobotwórcze.

Naturalne oczyszczanie przewodu słuchowego odbywa się na zasadzie  przesuwania wydzieliny na zewnątrz w  wyniku migracji nabłonka przewodu słuchowego, który dodatkowo wspomagany jest ruchami żuchwy, oraz okresowym potrząsaniem głową.

 Ucho zewnętrzne od ucha środkowego oddziela nieprzezroczysta błona bębenkowa, do której małżowina uszna i przewód słuchowy kierują dźwięki. Ucho środkowe utworzone jest przez jamę bębenkową połączoną z gardłem trąbką Eustachiusza. Dzięki temu w uchu środkowym utrzymywane jest stałe ciśnienie, równe temu, jakie panuje na zewnątrz. Znajdują się tam wraz z więzadłami i mięśniami kosteczki: młoteczek, kowadełko i strzemiączko, odpowiedzialne za odbieranie fal dźwiękowych i przenoszenie drgań z błony bębenkowej na ucho wewnętrzne.  Ucho wewnętrzne jest systemem kanałów kostnych, wyścielonych błoną. Błoniaste przewody tworzą błędnik. Pomiędzy błędnikiem kostnym a błoniastym znajduje się płynna perylimfa. W całym systemie można wyróżnić przedsionek, kanały półkoliste oraz ślimak. Wszystko wypełnione jest endolimfą. W kanale ślimakowym znajdują się komórki zmysłowe wyposażone we włoski czuciowe i połączone z zakończeniami nerwu słuchowego. Stanowią one właściwe receptory dźwięku - narząd Cortiego. W uchu wewnętrznym znajduje się również narząd równowagi. Mieści się on w kanałach półkolistych błędnika. Kanały są ułożone prostopadle do siebie, ruch wypełniającej je endolimfy pozwala na określenie pozycji ciała w przestrzeni.

Jak działa narząd słuchu?

Małżowina uszna wyłapuje dźwięki w postaci fal i kieruje je poprzez przewód słuchowy zewnętrzny na błonę bębenkową, która zaczyna wibrować wprawiając w ruch trzy kosteczki słuchowe: młoteczek, kowadełko i strzemiączko. W uchu środkowym, wibracje powietrza zamieniane są na mechaniczne drgania i przekazywane do części ucha zwanej ślimakiem. W ślimaku, dochodzi do drgania płynu, który następnie wprawia w ruch specyficzne komórki rzęskowate w zależności od długości fali. Rzęski słuchowe na jednym z końców ślimaka odpowiadają za przekazywanie dźwięków o niskiej częstotliwości, a te z drugiego końca — za przekazywanie dźwięków o wysokiej częstotliwości. Rzęski słuchowe wytwarzają sygnały nerwowe przechwytywane przez nerw słuchowy. Za pośrednictwem włókien nerwowych nerwu słuchowego impulsy elektryczne są przesyłane bezpośrednio do mózgu. Impulsy takie są rozszyfrowywane i interpretowane we właściwych obszarach mózgu. W mózgu dźwięki są poddawane procesowi rozumienia i identyfikowane jako głos innego osobnika, dzwonek telefonu czy domofonu, wiatr, deszcz, burza, śpiew ptaków, muzyka, co wywołuje nie tylko rozumienie i reakcje, ale również emocje.

Słyszalność

Słyszalność to możliwość słyszenia sygnałów akustycznych w danych warunkach, zależy ona od częstotliwości i natężenia dźwięku oraz występowania dźwięków zakłócających jest, różna u poszczególnych zwierząt.

Najmniejsza wartość  natężenia dźwięku, tonu o określonej częstotliwości, wywołująca u człowieka czy zwierzęcia wrażenie słuchowe to próg słyszalności. Wartość progu słyszalności wyraża się w decybelach (dB).  Cichy szept ma natężenie 15 dB, hałas ruchliwej ulicy to już około 90dB. Normalna rozmowa to 30 dB. Natężenie dźwięku, przy którym człowiek czy zwierzę zaczyna odczuwać ból, lub poziom ciśnienia akustycznego, które wywołuje ból to próg bólu.

Częstotliwość - wysokość dźwięku, zależy od liczby drgań powietrza w ciągu jednej sekundy. Fale dźwiękowe o wysokiej częstotliwości słyszalne są jako dźwięki wysokie, natomiast o niskiej częstotliwości jako dźwięki niskie.  Spekulacje na temat falowego charakteru dźwięku wyrosły z obserwacji fal na wodzie. Po wrzuceniu do wody kamienia widzimy na jej powierzchni fale, które będą się rozchodzić we wszystkich kierunkach. Fale mogą się odbijać od przeszkód, uginać na ich krawędziach, nakładać się na siebie. Podobnie jest z dźwiękiem. Analogię między dźwiękiem i falą rozchodzącą się po wodzie sugerował już grecki filozof Chrysippus w 240 roku p.n.e. Akustyką zajmowali się także pitagorejczycy (V-IV w. p.n.e.), którzy utrzymywali, że przyczyną dźwięku jest ruch. Odkryli oni, że muzyką rządzą matematyczne prawidłowości, co zgadzało się z głoszonym przez nich mottem mówiącym, że „Liczba jest istotą wszechrzeczy”. Matematyczny opis dźwięku jako fali zaburzeń gęstości powietrza znalazł się dopiero w przełomowym dziele Isaaca Newtona „Philosophiae Naturalis Principia Mathematica”

Ostrość słuchu psa w zakresie niskich częstotliwości   jest zbliżona do ludzkiej. Natomiast największe różnice w słyszeniu pomiędzy psem i człowiekiem występują na wysokich częstotliwościach. Człowiek słyszy dźwięki z zakresu częstotliwości od 20 Hz (niektóre źródła podają 16 Hz) do 20 000 Hz., a  psy słyszą dźwięki o znacznie wyższej częstotliwości  47000-65000 herców, co jest cechą osobniczą każdego psa. Dźwięki o częstotliwościach w przedziale od 65-2000 herców są mniej więcej tak samo słyszalne dla psów i dla ludzi.

Dźwięki, których nie może usłyszeć człowiek (niektóre może odczuwać w postaci drgań), ze względu na ich zbyt małą częstotliwość nazywane są infradźwiękami. Infradźwięki mają bardzo dużą długość fali - powyżej 16 m, co powoduje, że mogą omijać przeszkody i przenosić się na ogromne odległości. Z kolei te dźwięki, których zbyt wysoka częstotliwość powoduje, że również nie są one słyszalne dla ucha ludzkiego noszą miano ultradźwięków Za górną granicę słyszalnych częstotliwości, jednocześnie dolną granicę ultradźwięków, uważa się częstotliwość 20 kHZ

Psy nie potrafią, tak jak nietoperze, czy delfiny emitować ultradźwięków natomiast mają możliwość słyszeć je. Zdolność ta  jest uzasadniona ewolucyjnie. Słuch drapieżników wrażliwy jest na dźwięki, od których zależy ich przetrwanie. Gatunki z rodziny psowatych (wilki, szakale, kojoty, lisy), do której zalicza się również pies domowy, polują na gryzonie dlatego dzięki czułym detektorom w postaci uszu słyszą ich piski co pozwala je zlokalizować.  Koty, których przetrwanie w znacznie większym stopniu zależy od polowania na małe gryzonie słyszą dźwięki o częstotliwości 5000-10000 czyli wyższe od tych, które odbierają psy. W rodzinie canidae za najlepiej słyszące uważa się kojoty ich zakres słuchu dochodzi do 80000 herców. Natomiast człowiek najbardziej wrażliwy jest na zakres dźwięków, który ma decydujące znaczenie w słyszeniu ludzkiej mowy (200-3000 herców). Musimy jednak pamiętać, że udomowiony pies nie musi polować, pożywienie dostarcza mu człowiek. Zmienił się zarówno styl życia, ale również miejsce bytowania psów. Dzisiaj żyją one w świecie urządzonym przez człowieka, pośród wielu różnych urządzeń, które emitując nadzwyczaj wysokie dźwięki.  Tutaj wrócę to pytania zamieszczonego w tytule artykułu „Czy ultradźwiękowy nawilżacz powietrza może zaszkodzić psu ?”

To jest dźwięk słyszalny dla psa

Wysokie dźwięki wydawane przez wiele urządzeń codziennego domowego użytku jak kosiarki, odkurzacze, urządzenia kuchenne czy wspomniany odświeżacz powietrza  mogą być  dla  wrażliwych psich uszu nie tylko nieprzyjemnym doświadczeniem, ale również sprawiać im ból. Człowiek nie odczuwa bólu ponieważ tych dźwięków  nie słyszy.   Pies, podobnie jak człowiek, dysponuje zakresem słuchu wynoszącym osiem i pół oktawy i potrafi rozróżnić dźwięki różniące się o jedną ósmą tonu. Tak więc aparat słuchowy psa pozwala mu na odróżnianie bardzo złożonych bodźców dźwiękowych np. ludzkiej mowy. Psy potrafią z łatwością rozróżniać, zapamiętywać i kojarzyć konkretne słowa z zachowaniami, np. z łatwością rozróżnić i zapamiętać odgłosu silnika samochodu  swojego opiekuna, czy jego kroków. Można wręcz powiedzieć, że psy tworzą sobie takie prywatne biblioteki dźwięków, gdy jakiś bodziec dźwiękowy dociera do uszu psa, to jest on analizowany i jeśli był już wcześniej zarejestrowany, to dostarcza psu ściśle określonych wiadomości z otaczającego go świata. Umiejętność trwałego zapamiętywania dźwięku i następnie kojarzenia go z przejawem życia jest niezwykle pomocna psu, a przy okazji służy też i nam. Ostrość słuchu psa jest przynajmniej 10-krotnie większa niż człowieka. Gdy człowiek potrafi usłyszeć szmer zaledwie z odległości 2-4 metrów, to pies usłyszy go z odległości 25-30 metrów więc zupełnie nie zrozumiałym jest dla mnie wydawanie psom poleceń głośnym, wojskowym tonem, czy krzyczenie na psa aby do nas przybiegł, on doskonale słyszy co do niego mówimy.

Zaburzenia słuchu u psa. Jak rozpoznać, że nasz pies nie słyszy?

Pies niedosłyszący lub głuchy ma problemy ze zlokalizowaniem dźwięku. Wołany przez opiekuna może rozglądać się, zamiast przybiec, może również nie zwracać uwagi na ruch uliczny (co grozi wbiegnięciem na ulicę) mimo, że wcześniej bez problemów poruszał się w warunkach miejskich, może również nie reagować na upadające przedmioty lub  odwracać głowę w niewłaściwym kierunku po usłyszeniu głośnego dźwięku. Pies obustronnie głuchy nie reaguje nawet na głośny hałas, trudniej go obudzić ze snu, może wykazywać zachowania agresywne (może się np. wystraszyć kiedyś ktoś się nagle pojawi przed nim a nie słyszał, że się zbliża), wydawane przez niego dźwięki mogą być wyższe. Przy całkowitej głuchocie możemy zaobserwować brak drgania uszu i odwracania głowy jako reakcja na odgłosy.

Przyczyny niedosłuchu lub głuchoty

Przyczyny mogą być zarówno wrodzone jak i nabyte.

Niedosłuch i głuchota nabyta

 Głuchota nabyta może pojawić się na skutek przebytych chorób, urazów lub w zaawansowanym wieku jako efekt starzenia się. . Do częstych przyczyn zaburzeń słuchu należą wszelkiego rodzaju stany zapalne ucha wewnętrznego, środkowego i nerwów słuchowych, efekt przebytych chorób zakaźnych ( np. nosówka), urazy mechaniczna (uderzenia, ciała obce), zatrucie związkami chemicznymi (rozpuszczalniki, środki czyszczące), metalami ciężkimi (arsen, rtęć) czy też narażenie na bardzo głośne dźwięki. Narażenie na zbyt głośne dźwięki jest zdecydowanie najczęstszą przyczyną urazowej utraty słuchu, tak u ludzi jak i u psów. W części ucha zwanej ślimakiem, znajdują się komórki wyposażone w mikroskopijne włoski czuciowe rejestrujące dźwięki i zbyt głośne tony mogą trwale uszkodzić te struktury, każdy zniszczony włosek, oznacza pewną utratę zdolności słyszenia. Stopień uszkodzeń zależy od tego, jak głośny był dźwięk i jak długotrwale oddziaływał na psa.

W uszach istnieje mechanizm samoobrony przed działaniem głośnych dźwięków, zwany odbiciem akustycznym. Reakcją na głośne dźwięki jest spowolnienie ruchów kosteczek słuchowych i przez to obniżenie intensywności dźwięku, przekazywanego do ucha wewnętrznego. Odbicie akustyczne jest błyskawiczne (trwa 1/20 sekundy (50 milisekund)) i o pewnego stopnia chroni system słuchowy przed uszkodzeniem, jednak najlepiej jeśli intensywność dźwięku narasta stopniowo ponieważ bardzo głośmy dźwięk, błyskawicznie osiągający swoje szczytowe natężenie, może prześlizgnąć się poprzez barierę ochronną i uszkodzić aparat słuchowy. Takie dźwięki nazywa się często dźwiękami bodźcowymi.

Udowodniono, że u psów myśliwskich  (np. retrievery, pointery, spaniele)  z wiekiem może występować postępująca głuchota, związana z ich pracą na polowaniach. Hałas wywołany strzałem spełnia kryteria dźwięku bodźcowego - jest krótki i głośny, oraz osiąga natężenie szczytowe zanim mechanizm odbicia zdąży zadziałać. Wielu myśliwych twierdzi, że ich psy lepiej reagują na sygnały ręką, niż na komendy słowne, nie podejrzewając, że ich psy po prostu nie słyszą.

Zespół dysfunkcji poznawczej

Musimy również pamiętać, że psy starzeją się podobnie jak ludzie, a objawy starzenia są zauważalne są na takich płaszczyznach jak słuch, wzrok, stawy, serce, skóra, sierść, nerki wątroba. U starszych psów mogą pojawić się zmiany w mózgu związane z procesem zwyrodnienia zachodzącym w samym mózgu – zwanej inaczej zespołem dysfunkcji poznawczej, znanej także jako rodzaj demencji. Zmiany te obejmują takie schorzenia jak choroby układu krążenia i układu oddechowego, kłopoty z przewodem pokarmowym, przerost prostaty, ból stawów oraz choroby wątroby. Rozpoznając chorobę dysfunkcji poznawczej u psów należy bierzemy pod uwagę takie objawy jak zaburzenia snu ( szczekanie, piszczenia, budzenie się psa w nocy oraz dreptanie psa po domu), utratę czystości (pies nie trzyma moczu i często załatwia się w domu), ogólną dezorientacja psa, która obejmuje zaburzenia pamięci oraz zdolność uczenia się, a także zmiany związane z kontaktami ze zwierzętami i ludźmi. Warto ze starszymi psami  częściej zgłaszać się na badania kontrolne do lekarza weterynarii i spotkać się z behawiorystą i dietetykiem. Regularna ocena stanu zdrowia, sprawności umysłowej i diety naszego psa czy kota może zapobiec wielu problemom lub opóźnić proces starzenia.

Głuchota wrodzona

Wrodzone upośledzenie słuchu zależy od czynników genetycznych. Badania przeprowadzone w USA potwierdziły, że wrodzona głuchota ma związek z określonym umaszczeniem i rozłożeniem pigmentu. Wrodzoną głuchotę wykazano u ok. 89 ras psów   o różnym umaszczeniu. Geny powodujące głuchotę są połączone z genami kodującymi umaszczenie białe, merle (dereszowate) oraz łaciate. Rasy psów z najwyższą częstością występowania tych wad to : dalmatyńczyk (22%), seter (14,3%), border collie (10%), Australian cattle dog (12,6%), cocker spaniel (6,8%) i biały bullterrier (19,1%). W Wielkiej Brytanii spośród 4,5 tys. badanych dalmatyńczyków, aż 21% miało wrodzone uszkodzenie słuchu, 14% było głuchych na jedno ucho i 7% na oba. U tych psów zmniejszona ilość melanocytów  ( komórek pigmentowych) w naczyniach krwionośnych powoduje niedostateczne ukrwienie ślimaka ucha a to prowadzi do obumarcia nerwów zaopatrujących go w pierwszych tygodniach życia, a przez to późniejszą nieodwracalną głuchotę. Osobniki z niebieskimi oczami są zazwyczaj głuche, jako bardziej obciążone głuchotą, gdyż gen niebieskich oczu jest sprzężony z głuchotą (wśród niebieskookich dalmatyńczyków ryzyko wynosi wtedy 51%). Na głuchotę nie są narażone psy o jednolicie białej sierści jak owczarek podhalański czy samojed, ponieważ determinuje to inny gen, a pigmentacja skóry pozostaje ciemna (obwódki wokół oczu i warg)

Diagnostyka głuchoty

Metodą badania słuchu dającą 100% pewności jest test BAER (Brainstem Auditory Evoked Response), badający reakcję psiego mózgu na dźwięk.  Badanie można przeprowadzić już u 4 tygodniowych szczeniąt. Na głowie badanego psa umieszczane są elektrody (po jednej przy każdym uchu, między oczami oraz za oczami), nie jest to bolesne ale może być mało komfortowe ze względu na zwisające przewody. W razie pobudzenia psa można podać mu środki uspokajające bądź przeprowadzić badanie pod narkozą. Każde ucho sprawdzane jest oddzielnie, a badanie trwa około 20 min.

Czy nasz pies słyszy możemy stwierdzić wstępnie przeprowadzając test sami w domu. Badanie najlepiej wykonać podczas snu psa, lub kiedy jest w coś wpatrzony. Stojąc za psem tak aby nie zorientował się, że za nim stoimy ani nie poczuł  wibracji klaszczemy głośno w ręce, możemy uderzyć metalową łyżką o metalową miskę, gwizdnąć, zatrąbić. Pamiętajmy aby nie kierować powietrza na psa bo je poczuje i się obróci. Jeśli pies nie skierował się w stronę dźwięku, nie wykazał, żadnego niepokoju możemy podejrzewać, że nie słyszy. Możemy również zgłosić się do lekarza weterynarii na badanie przy  pomocy otoskopu aby sprawdzić czy nie została uszkodzona błona bębenkowa, oraz w ocenić stan przewd słuchowego, czy np. nie ma infekcji, ciała obcego..

Lekarz może wykonać tympanometrię. Tympanometria (audiometria impedancyjna) jest nieinwazyjną metodą badania ucha środkowego. Polega na mierzeniu odbicia fali dźwiękowej od błony bębenkowej podczas zmiany ciśnienia w kanale słuchowym, a określa impedancję akustyczną ucha (sztywność błony bębenkowej). Tympanometrię wykonuje się w przypadku podejrzenia różnych rodzajów niedosłuchu oraz niedowładu nerwu twarzowego. Tympanometria pozwala ocenić stan ucha środkowego: sztywność układu kosteczek (przy występowaniu otosklerozy lub tympanosklerozy), istnienie bezpowietrzności lub płynu w jamie bębenkowej (w przewlekłej niedrożności trąbki słuchowej lub w stanach pozapalnych ucha środkowego). Badanie to umożliwia także ocenę ucha wewnętrznego, wykorzystując odruch z mięśnia strzemiączkowego na podawany bodziec akustyczny i zjawisko wyrównania głośności w tzw. niedosłuchu ślimakowym.
Pomocne w diagnozowaniu głuchoty może być również poddanie zwierzęcia badaniu przy pomocy rezonansu magnetycznego.

Leczenie zaburzeń słuchu u psa i komunikacja z psem niesłyszącym

W przypadku stwierdzenia u starszego psa głuchoty nabytej, w zależności od przyczyny, istnieje możliwość leczenia farmakologicznego lub chirurgicznego. Jeśli lekarz weterynarii stwierdzi pogorszenie słuchu na skutek wystąpienia stanu zapalnego, w pierwszej kolejności wdroży leczenie farmakologiczne. Dalsza kuracja przebiega w zależności od stopnia zaawansowania choroby – może obejmować na przykład zabieg naprawy błony bębenkowej lub usunięcie guzów z ucha. Elementem profilaktyki są regularne wizyty w gabinecie weterynaryjnym w celu kontroli stanu małżowin usznych a także odpowiedni sposób żywienia.  W przypadku utraty słuchu związanej z procesem starzenia się warto wykonać badania kanału słuchowego ale także dobrać odpowiednia dietę i nauczyć się pod okiem behawiorysty komunikacji z psem. W przypadku głuchoty wrodzonej możemy jedynie pracować nad komunikacją z psem.

Z całą pewnością bycie opiekunem głuchego psa to pewne wyzwanie. Opiekun głuchego psa musi mieć świadomość, że kiedy jego pies porwie na spacerze jakieś śmieci to będzie musiał podejść i je odebrać, głuchego psa trzeba zawsze mieć na oku, w niewielu miejscach można go puścić luzem. Kiedy głuchy pies zaaferowanym czymś pobiegnie przed siebie opiekun nie będzie mógł go przywołać bo stojąc do niego tyłem nie usłyszy głosu. Warto pamiętać iż opiekun głuchego psa powinien dawać mu wsparcie, ale nie powinien się nad psem litować, zresztą nie jest to dobre dla żadnego psa.  Zdecydowanie lepiej zgłosić się po pomoc do behawiorysty, trenera, którzy pokaże nam jak możemy się komunikować z naszym pupilem i zacząć wspólnie treningi umiejętności. W ten sposób możemy zwiększyć pewność siebie psiaka i tworzyć niesamowitą więź z pupilem za pomocą gestów i mimiki.

Szkolenie psa głuchego nie różni się od szkoleń z psami słyszącymi. Najpierw trzeba ustalić jakie gesty będą używane do komunikacji, muszą być łatwe do zapamiętania i czytelne dla psa. Można skorzystać z  ustalonego języka migowego dla psów.

Warto skorzystać z metody klikerowej, w przypadku pracy z głuchym psem kliker możemy zastąpić latarką punktową. Krótki błysk latarki będzie sygnałem nagrody po dobrze wykonanym poleceniu. Metoda klikerowa jest metodą pozytywną i nieinwazyjną, niczego się psu nie narzuca, pies jest autorem pożądanych przez nas zachowań. Metoda oparta jest na warunkowaniu instrumentalnym, wykorzystującym pozytywne wzmocnienia pożądanych zachowań. Wzmocnienie zależy od zaprezentowania przez psa oczekiwanego zachowania. Czynnikiem wzmacniającym jest nagroda. Zachowania nagradzane są prezentowane przez psa coraz chętniej i częściej, ponieważ przynosi mu to korzyści w postaci przysmaków. Kliker to narzędzie treningowym, wydającym charakterystyczny dźwięk – klik. Klik to sygnał, który  ma zastępować pochwałę słowną „dobry pies” jednak w porównaniu z  mową ludzką ma wiele zalet jest szybki (dźwięk jest szybszy niż wypowiadane słowa i można uchwycić nawet bardzo szybki ruch psa), precyzyjny ( pożądane zachowanie jest zaznaczone dokładnie w danym momencie), dźwięk klikera wyróżnia się z otoczenia, nie przypomina żadnego innego dźwięku  i jest niezmienny – zawsze brzmi tak samo (nasz głos się zmienia np. kiedy jesteśmy źli co może źle działać na psiaka), klik zawsze oznacza nagrodę. Po naciśnięciu klikera zawsze dajemy psu nagrodę. Podstawowa zasada brzmi: nie ma klikania bez nagradzania. pożądane zachowanie psa = 1 klik = smakołyk . W przypadku pracy z głuchym psem jak wspomniałam kliker możemy zastąpić błyskiem światła latarki. Karen Pryor w książce „Najpierw wytresuj kurczaka „ wspomina o zaznaczaniu w ten sposób pożądanych zachowań u rybek.

Do komunikacji z psem możemy również wykorzystać smycz czy obrożę wibrującą. Nie mylmy obroży wibrującej z obrożą elektryczną czy elektroniczną, których stosowanie powinno być zakazane jako niehumanitarne. Zadaniem obroży wibrującej nie jest stwarzanie dyskomfortu u psa, tylko danie sygnału „Popatrz na mnie” , tak jakby się kogoś delikatnie dotknęło aby spojrzał.  Oczywiście trzeba psa nauczyć treningowo, że wibracja oznacza „Popatrz na mnie”  Opiekunowie głuchego psa muszą pamiętać aby przyzwyczaić psa do dotyku z zaskoczenia, aby wystraszony nagłym dotykiem nikogo nie ugryzł.

Jeśli opiekun posiada drugiego psa, który nie jest głuch, to pies głuchy będzie orientował się co się dzieje po zachowaniu innych psów. Jego aparatem słuchowym są wtedy uszy pozostałych psów. Dlatego czasem warto głuchemu psu zapewnić słyszącego towarzysza, może on być jego przewodnikiem.

Jeśli masz głuchego psa koniecznie skontaktuj się z behawiorystą i trenerem mającym doświadczenie w pracy z psami i stosującym pozytywne metody. Polecam wam moją koleżankę behawiorystkę i trenera, opiekunkę głuchej Molly – Elę Okońską.

Bardzo mnie zachwyciła praca Eli z Molly. Podczas kursu trenerskiego miałam przyjemność widzieć film, na którym pokazywała swoją pracę z Molly nad komendą „Nie” . Na moją prośbę Ela umieściła ten filmik na kanale YT za co jestem jej bardzo wdzięczna, teraz  wy również macie możliwość go zobaczyć.

Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu opiekunowie głuchych psów, czy też osoby myśląca o adopcji psa pomyślą:  „Głuchy pies nie taki straszny”. Głuchy pies może być waszym oddanym, wspaniałym towarzyszem spacerów i zabaw, a wspólne treningi dadzą wam obojgu wiele satysfakcji.

Literatura

http://www.biomedical.pl/zdrowie/wiemy-lepiej-jak-dziala-zmysl-sluchu-a6099.html

http://www.lsu.edu/deafness/genetics.htm

http://www.lsu.edu/deafness/Tufts.htm

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10390790

http://www.petmd.com/blogs/fullyvetted/2012/nov/hereditary_deafness_in_dogs_cats-29331

http://www.lsu.edu/deafness/incidenc.htm

http://www.aht.org.uk/cms-display/sa_deafness.html

http://pets.webmd.com/dogs/features/training-and-caring-for-a-deaf-dog

http://bmcvetres.biomedcentral.com/articles/10.1186/1746-6148-8-202

http://www.americanbordercollie.org/pdf/CAUSES%20OF%20DEAFNESS%20IN%20BORDER%20COLLIES%202015.pdf

http://elib.tiho-hannover.de/dissertations/mieskesk_ss06.pdf

http://www.lsu.edu/deafness/VetClinNA.htm

http://www.lsu.edu/deafness/genetics.htm

http://www.deafdogs.org/faq/

http://www.lsu.edu/deafness/HearingRange.html

Giancoli, Douglas C. Physics: Principles with Applications. USA: Prentice-Hall, 2002.

 

Nie wyrażam zgody na kopiowanie i wykorzystywanie na innych serwisach lub stronach internetowych zdjęć i treści mojego autorstwa. Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U.Nr 24,poz.83), jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga (kopiowanie, drukowanie, rozpowszechnianie) bez pisemnej zgody właściciela jest zabronione.

Katarzyna Gryglewska